grudnia 22, 2018

HEJ LUDZIE, IDĄ ŚWIĘTA - świąteczne życzenia i porcelana w świątecznej odsłonie

HEJ LUDZIE, IDĄ ŚWIĘTA - świąteczne życzenia i porcelana w świątecznej odsłonie

Kochani



Z tego miejsca chcę Wam życzyć najwspanialszych Świąt.
Spędźcie je tak, by serce się radowało a uśmiech gościł na twarzach, spędźcie je z tymi, którzy są dla Was ważni i których kochacie.
Życzę Wam także szczęśliwego Nowego Roku.
Niech będzie wyjątkowy pod każdym względem i przyniesie nam wszystkim same dobre chwile.

Dziękuję za Waszą obecność tutaj, za zaufanie, jakim mnie obdarzacie, pozwalając tworzyć dla Was i Waszych bliskich i za to, że dziś mogę pisać to wszystko...


Hej Ludzie, Idą Święta...



Śnieg cicho pada,
Jakby ktoś świat pudrował.
Świerk się rozgadał.
Lecą z chmur dobre słowa
Na szare dni, na złe sny, ludzkie spory.
Coś w jednej chwili zmienia nas,
A to magia świąt.

Na twarzy płatki.
Nie ma dwóch takich samych.
Na szybach kwiatki.
To Pan Mróz, malarz znany.
Ktoś patrzy w mrok.
Ujrzeć chcę pierwszą gwiazdkę,
A ona jest w oczach tych,
Co kochają nas.

Refren: 
Hej ludzie, idą święta.
Świeci gwiazda uśmiechnięta.
Znowu jest w prezentach cały świat.
Hej ludzie, idą święta.
Niech się otwierają serca.
Zacznie się od nowa liczyć czas.

Wśród kolęd ścisk,
Każda chce się usłyszeć.
A Cicha Noc,
Zanucić chce Wśród Nocnej Ciszy.
Na rynku tłum, szopek moc,
tych krakowskich.
Przez moment znów dzieckiem bądź
W ten radości dzień.

Hej ludzie, idą święta.
Świeci gwiazda uśmiechnięta.
Znowu jest w prezentach cały świat.
Hej ludzie, idą święta.
Niech się otwierają serca.
Zacznie się od nowa liczyć czas.

Śnieg cicho pada,
Jakby ktoś świat pudrował
Nie patrz na innych
Sam coś zrób
By nikt nie był...sam

Gil w świątecznej odsłonie

Tym razem namalowałam coś dla siebie... z potrzeby serca i dla samej radości tworzenia.
Grafika nie jest moim pomysłem, ale zachwyciła na tyle, bym zapragnęła spróbować swoich pędzli,  a pochodzi ze strony Cytaty, aforyzmy, sentencje.
Jak Wam się podoba ?


grudnia 20, 2018

Marzenia się spełniają... i coś o Magii grudniowej nocy na porcelanie

Marzenia się spełniają... i coś o Magii grudniowej nocy na porcelanie

Mniej znaczy więcej...


Ja wiem, że ostatnio mało bywam w tej części Kocikowej Doliny... nie znaczy to jednak, że nie dbam o to moje małe magiczne miejsce, które sama przecież stworzyłam.
Dla siebie i dla Was...

Nie martwcie się, pod moją nieobecność okna i drzwi są zabezpieczone :)
Przecież sypie śnieg.
Ci, co bywali i wciąż zaglądają, wiedzą, że klucz jest tam gdzie zawsze... pod kamieniem.
Kto zapragnie odpocząć, może się rozgościć, a TUTAJ są wskazówki
Najpierw Kocikowa Dolina była wyzwaniem. Musiałam nauczyć się posługiwać narzędziami, które umożliwiały jakiekolwiek dzałania.
Wkrótce okazało się, że miejsce nabiera kształtów i że bywanie w nim to wspaniały relaks, który po czasie stał się naturalną potrzebą, a było i tak, że terapią w trudnym okresie zmian.
Kocikowa Dolina zaistniała sobie w mojej głowie, później w sieci, a od jakiegoś czasu ma jeszcze bardziej realny wymiar niż dotąd i adres...
Mimo mojej nieobecności, miejsce to wciąż się rozwija moi mili i mam nadzieję, że razem przetrwamy dość intensywny okres kolejnych zmian.
Jestem pewna, że marzenia sprzed lat mają realną szansę zaistnieć, bo pokornie niepokorna wciąż czuję potrzebę rozwoju na własnych warunkach... TUTAJ to wszystko było jeszcze nieco surowe, ale konsekwencja i intuicja wciąż prowadzą mnie w dobrym kierunku.

Podjełam działania, by Kocikowa Dolina już niedługo wyszła do Was z jeszcze szerszą ofertą.
Najpierw była myśl... a myśl tworzy rzeczywistość.
Znalazłam się w odpowiednim czasie i miejscu, wykorzystując dane mi możliwości, wkrótce będę działać...
To ,,WKRÓTCE,, mam nadzieję już bardziej mi się nie rozjedzie czasowo, bo dużo dzieje na raz, ale pewnie tak mi to ktoś zaplaował... cierpliwość mam wytrenowaną :)


Przedświąteczny czas



W wielu domach rozpoczął się przedświąteczny rozgardiasz.
Domy lśnią, migają światełka, szykują się świąteczne prezenty, pachną pierniki i ubierają się choinki... 
Cała reszta magii już na wyciągnięcie ręki.
Tak. 
Dla mnie Boże Narodzenie to magia.
Za każdym razem wyczuwa się podniosły nastrój. Mimo zmęczenia, każdy jest uśmiechnięty, każdy na coś czeka...
W tym roku pierwszy raz od wielu lat, prawie nic nie muszę... a przy tym spełnię jeszcze jedno swoje marzenie.  
Mam to szczęście, że jeszcze raz dane mi będzie wrócić na Wigilię do miejsca mojego dzieciństwa.
Do domu, który tak naprawdę mnie ukształtował, do miejsca, w którym pozostał dobry duch i miłość do góralszczyzny, gdzie każdy może być sobą... jeśli sam sobie na to pozwoli. 
Kiedyś już Wam TUTAJ  pisałam o tym miejscu.
Tym razem okruchów tamtych lat będę szukać wraz ze swoimi bliskimi... zawsze chciałam by mogli  poczuć ten klimat, przecież to także ich korzenie.


Będąc w klimacie świąt, pokażę Wam filiżanki malowane dla Gabrieli Gargaś.
Inspircją były okładki książek - Lato utkane z marzeń, oraz Magia grudniowej nocy.
Już kiedyś miałam tą przyjemność i kocikowe porcelanki trafiły w jej ręce...
Zerkinjcie TUTAJ.