września 06, 2018

Słodkiego, miłego życia - sezon ślubów trwa i coś wyjątkowego na prezent

Żono moja


Kiedyś to ja  uwielbiałam wesela. Niekoniecznie same śluby.
Po za moim własnym oczywiście, większość była oczekiwaniem na ciąg dalszy.
Wesele to było coś...
Rodzina w komplecie, tradycyjnie rosołek i całonocne szaleństwo przy muzyce i przednich trunkach.
A dziś...
Wciąż te wesela uwielbiam, ale jakoś coraz więcej z nich pamiętam :)
Z każdego mam fajne wspomnienia, bo pamięć wciąż dopisuje, ale żeby aż taką jasność osiągnąć?
Wychodzi na to, że z wiekiem to ta pamięć coraz lepsza jakby...
Co prawda nie sadzają już przy stole z młodzieżą, bo oni za głośni są przecież, a tu człowiek nie dość że coraz lepszą pamięć ma, to przecież i słuch doskonały, a okulary bardziej dla podkreślenia urody i wdzięku się zakłada... taka moda...
Taka jakaś uważność z czasem się wyrabia, bo z pewnością nie o PESEL tu chodzi.
Tak, to jest chyba odpowiednie określenie.
Uważność.
A to, że piękna oprawa ślubu, a to że zespół wyjątkowo świetnie gra - Słodkiego, miłego życia, ale trzeba posłuchać najpierw, dopiero później poszukać chętnego do tańca... a to, że taka jedna ciotka wciąż w tej samej kiecce, a  druga przytyła i teraz szybko trzeba przemyśleć, która bardziej, ja czy ona :)
Uważność... nawet uważam, że z alkoholem się zaprzyjaźniłam i nie przeszkadza mi, że inni mogą go pić, a ja nie muszę ;)
Ale kiedy nagle, w połowie wesela zabrzmi... Żono moja, hit wesel ostatnich lat... już nie ma wyjścia, pląsy zacząć czas...


Coś wyjątkowego


Wstęp przydługi mi tu wyszedł, ale trzeba było wejść w temat, by zaprezentować Wam kolejne propozycje porcelanowych pamiątek dla nowożeńców.
Jeśli będzie Wam mało, to wcześniejsze znajdziecie TUTAJ oraz TUTAJ i jeszcze TUTAJ i TUTAJ...  reszta pod etykietą - dla pary młodej :)
Dajcie koniecznie znać czy Wam się podoba.




















                                                Dobrnęliśmy do końca... dobrej nocy :)







11 komentarzy:

  1. Cudowne komplety dla nowożeńców !!
    Pierwszy skradł moje serducho!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwyciłam się szczególnie kubeczkami dla Anety i Marcina. Ale im więcej patrzę na te pozostałe, to już nie wiem, które piękniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie prezentują się doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne komplety znów wyczarowałaś. :) Przy okazji przypomniała mi się pewna anegdotka. Znajomi na rocznicę ślubu dostali komplet kubków. Obdarowany podziękował i powiedział: "Znów romantyczne, żonka się cieszy, a ja znów będę pił kawę w kubku ze słodziuchnymi różętami". Na urodziny dostał ode mnie czarny kubek z białym napisem: "To jest kubek bez słodziuchnych różęt dla faceta z romantyzmem na MĘSKIM poziomie". Radość jego niepomierną była... ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała opowiastka. Swoją drogą, rzeczywiście... mąż miał rację, oni przecież są romantyczni w męskim stylu własnie. To my zazwyczaj kochamy te kokardunie, serduszeczka i kwiatusie ;)
      Mój Pan mąż też ma swój specjalny kubek w domu... zabiłby mnie, gdybym zdradziła co na nim jest hahhaa... Uściski Kasiu :)

      Usuń
  5. Piękne te kompleciki dla nowożeńców. Taki komplet to na pewno trafiony prezent :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. I znów napatrzeć się nie mogę. Cudowności...Ile romantyzmu w tych pracach. Dopracowane, wymuskane, śliczne. O pomysłowości nie wspomnę :)
    Wstęp mnie się bardzo podoba, lubię takie rozważania. Ja też się dobrze bawię bez alkoholu, i też na pierwsze dźwięki "Żono moja" zrywam się i pląsam. I też już jestem w innej grupie, nawet bez okularów;)))
    Ściskam Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach ten pierwszy kwiatowy oczarował mnie :)
    Podoba mi się wstęp, który napisałaś :) fajny i zabawny (np. o ciotkach:D). I to słowo - "uważność" też przypadło mi do gustu... zresztą u Ciebie zawsze mi się wszystko podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko mi się podoba i wstęp /jakże ja to znam/ i filiżanki, a te pierwsze kwiatowe skradły moje serducho. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń