lipca 18, 2018

MOJA TWOJA WINA - i kolejna książka na weekend

Rozwód - porażka czy szansa na nowe życie ?


Ostatnio mam co czytać i mam co malować.
Czasem naprawdę trudno wybrać.
Dylematy...
Dziś napiszę Wam o kolejnej kobiecej książce, która trafiła pod mój dach i czekała cierpliwie aż wezmę ją w ręce i już nie wypuszczę...
Tak. 
Tak własnie było.

Moja twoja wina jest najnowszą powieścią Beaty Majewskiej, którą niektórzy znają jako Augustę Docher, mającą w swym dorobku sporo świetnych i dobrze przyjętych książek.
  
Piękna i miła w dotyku okładka, zastanawiający tytuł oraz obiecujący tekst z tyłu tej okładki, zachęcają by iść w to dalej. 

Historia z życia wzięta, autentyczna i pisana takim właśnie językiem. 
Historia, jakich wiele ostatnio się dzieje tuż za rogiem.
Akcja książki, niby przwidywalna, już niby wszystko wiadomo, odwaracamy kartkę i... zaskoczenie.
Taki styl pisarski porywa najbardziej.
Nie ma mowy o nudzie i stereotypach.
Urszula, bohaterka książki, odkrywszy zdradę swojego męża, podejmuje szybką decyzję o rozwodzie i wyprowadzce z domu męża. 
Wynosi się do starego domku na wieś, gdzie zaczyna wszystko od nowa i stara się odnaleźć siebie.
Na szczęście wspiera ją przyjaciółka i nowo poznana sąsiadka.
Na horyzoncie pojawia się też Michał i szansa na coś pięknego, nowego, dobrego.
Ale...
Żeby otworzyć kolejne drzwi, najpierw trzeba pozamykać poprzednie.

Czy jest szansa by Ci dwoje mogli dać sobie szczęście?
Czy ludzie, którzy mają tak wiele wspólnego, przejdą próbę, jaką zafundował im przewrotny los?

Nie odpowiem na te pytania, bo nigdy tego nie robię. 
Nie mam prawa odbierać Wam przyjemności odszukania swoich odpowiedzi.
Decydując się na związek, nigdy nie wiemy ile przyjdzie nam zapłacić, jeśli się nie uda... 
Podejmując decyzję o rozwodzie nie zawsze trzeba dźwigać balast porażki, dobrze jest pozwolić sobie na siebie i dać sobie szansę nowe życie.

Beata Majewska pierwszy raz zagościła w moim domu i tą książką zrobiła sobie miejsce u mnie na długo. 
Jej wyjątkowy warsztat pisarski, wyczucie, niebanalny humor, umiejętność kreowania postaci i zaplatania ich losów, to wszystko pozwoliło na stworzenie świetnej książki.
To nie jest zwyczajny romans.
To powieść pełna znaków zapytania, emocji, łez i radości. 
Taką historię mogło napisać samo życie.
Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłam Was do sięgnięcia po tą książkę.


           Z tego miejsca dziękuję wydawnictwu Książnica i autorce za egzemplarz recenzencki.
               
                                                              Dobrej nocy Kochani

17 komentarzy:

  1. Ciekawa historia i piękna okładka. Chętnie przeczytam lubię historie z życia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie, chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chwili odpoczynku nie wiadomo co robić, czytać czy tworzyć ;) Mimo wszystko polecam Agnieszko.

      Usuń
  3. Nie wiem kiedy uda mi się przeczytać te wszystkie książki które chciałabym przeczytać :)) po każdej Twojej recenzji moja lista się powiększa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynka, to subiektywna recenzja.
      Uwielbiam polskich autorów i myślę, że tych dobrych trzeba pokazać :)
      Książka warta uwagi.

      Usuń
    2. Mam tak jak Justyna. Tak wiele recenzji zachęca. Nie nadążam nawet za tymi z Kocikowej Doliny a zaglądam jeszcze na inne blogi gdzie też zachęcą mnie do paru książek. I ten sam dylemat czytać czy... w moim przypadku nie malować a popracować na winnicy

      Usuń
    3. Mam podobnie jak Wy. Nie wiem czy iść popracować na winnicy czy może dziś pozwolić sobie na chwilę przy dobrej książce i nie wiem co czytać. Tak wiele dobrych książek czeka

      Usuń
  4. Oo bardzo ciekawe! Mojej żonie na pewno się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa historia:) może sięgnę po tą książkę jak znajdę troszkę wolnego czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu fajna recenzja, chociaż sama książka nie dla mnie. Ale mnie znasz i wiesz co czytam:-) Pozdrawiam Cię serdecznie, chociaż dzisiaj deszczowo. Mam nadzieję do zobaczenia niebawem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuś, oczywiście znam Twoje gusta... po książkę sięgną Ci, którym będzie potrzeba takiej lektury...
      Bardzo tęsknię za Poznaniem. Jego uroki nie podlegają żadnej dyskusji :)
      Wciąż o Tobie pamiętam, chociaż mniej się uruchamiam, za co przepraszam z góry... i Kochana moja... podziwiam Twoje scrapowe cuda <3

      Usuń
  7. Okładka jak kartka. Skoro Ty ją polecasz to ja zaczynam jej szukać.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna recenzja, książka na pewno by mi się spodobała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat kontrowersyjny ale jakże wszechobecny w dzisiejszych czasach...

      Usuń
  9. U mnie też ciężko z tym co mam robić czy pisać czy czytać czy szydełkować ;) dzień za krótki :) książka interesująca, mi teraz przyjechało 24 i nie wiem kiedy je przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to piękna kolekcja... ja staram się czytać w wolnych chwilach, bo książka od zawsze jest mi bliska. Rzeczywiście wybór czesto bywa trudny...
      Pozdrawiam Aniu :)

      Usuń