września 09, 2017

Pesel bez znaczenia, kąpiel słoneczna i pastelowe astry na porcelanie

Młodość to nie data urodzenia


Piękna sobota dobiegła końca. 
Dziś aura okazała się wspaniałomyślna. Powietrze pachnie końcówką lata... 
Lubię wrzesień. Bardzo lubię, a teraz właśnie myślę za co...
...za jabłka w sadach, za nienachalne słońce, za wrzosy, grzyby, za kolory i za wiele innych drobiazgów, które teraz nie przychodzą mi do głowy. 
Lubię, bo to w końcu miesiąc moich urodzin, a to już naprawdę dobry powód do lubienia :)
No dobrze, ale co ja tu dziś chciałam napisać?
Już wiem. Coś o peselu. I to nie swoim.
Dzisiejsza sobota sprzyjała wycieczkom rowerowym. 
Odwiedziłam ścieżki, które czekały na mnie może nawet trzydzieści lat, kto by to pamiętał. 
Zapach sosen przyprawiał o zawrót głowy, a wrześniowe promienie zostawiły ślad na odkrytych ramionach.
Kąpiel słoneczna i jazda rowerem na tyle mnie osłabiła, że reszta soboty to był już tylko błogi wypoczynek.
Za to moja mama... po całym dniu na nogach, gotowaniu, serwowaniu obiadu i nie wiem co tam jeszcze... wystroiła się pięknie i pojechała ze swoim Stefanem na tańce.
Wiecie co?
Patrzę na nią od dłuższego czasu z ogromną radością i podziwem. 
Patrzę jak chwyta dzień, jak korzysta z życia, bo ma z kim to wszystko dzielić i myślę sobie, że młodość nie ma kompletnie związku z datą urodzenia... wystarczy, że obok jest odpowiednia osoba, która jest młoda w tym samym kierunku :)


Astry w pastelach


Skoro o słońcu, o radości i jesieni, to dziś też coś radosnego. 
Pokażę Wam delikatny komplet w kwiaty, które u mnie są astrami i umówmy się, że one tak właśnie wyglądają ;)
Astry te doczekały się kilku wersji kolorystycznych, i zamieszkały na porcelanie o różnych kształtach.
Sami ocenicie gdzie podobają się Wam najbardziej :)
















 
                                             Dobrej nocki wszystkim razem i każdemu z osobna



21 komentarzy:

  1. Kasieńko, bo Młodość przychodzi z wiekiem i do Młodości trzeba
    dojrzeć ☺ Buziaki Kochana 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Oleczko. To dlatego lubię swój wiek coraz bardziej :)
      Uściski :)

      Usuń
  2. Kasiu młodość to nie wiek to stan umysłu i duszy :* a komplecik cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu super to napisałaś, cieszę się, że Twoja mama jest szczęśliwa :-) Ty też młodniejesz w oczach :-) Porcelana cudna :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne!!! Wszystkie wersje bardzo mi się podobają!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też od pewnego czasu bardzo lubię koniec lata i początek jesieni, nostalgiczna to i piękna pora roku :) Cudowne są Twoje prace, każda z nich ma w sobie to cos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje szyciowe dzieła też ogromnie doceniam :) Często sama siadam do maszyny...

      Usuń
  6. Kasiu, życie zaczyna się po 50-tce:-) Czyż to piękne, łączyć doświadczenie jesieni z lekkością lata.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Młodość to nie data urodzenia" - też wyznaję tę zasadę.
    Porcelana jest cudna 🌺🍀🌷

    OdpowiedzUsuń
  8. Te Twoje astry... no zaczarowałaś mnie... wyszło Ci magicznie, baśniowo... :) patrzę, patrzę, napatrzeć się nie mogę... każda wersja jest przecudna...
    I przyjemnie mi się czytało Twój wpis - wiem, że ten weekend 9-10 września był przepiękny, ja niestety musiałam przesiedzieć go zamknięta w szpitalu ;) ale nie żałuję, akurat przyszło do mnie ogromne szczęście w te dni...
    Ja też mam urodziny właśnie w tym miesiącu, i moja córa też :D
    wielkie uściski dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magię dostrzegają tylko wróżki... wróżki rodzą się we wrześniu ;)

      Usuń
  9. Ja też kocham jesień, jej zapach i ciepłe słonko. U Ciebie jesień taka radosna i nie płaczliwa. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za oknem deszcz, to choć tutaj niech będzie radośniej :)

      Usuń
  10. Na żółtym tle i na niebieskim skradły moje serce. Są przecudowne :-) Jak napisała wcześniej Justyna - wyszły baśniowo...

    OdpowiedzUsuń