września 20, 2017

Opowiem Ci bajkę jak kot palił fajkę i kocie Tea For One

Zgubne nałogi...


Mniej więcej wczoraj, a może jutro... jakoś tak właśnie przed moimi urodzinami, zacznę dziewiąty rok mojego niepalenia. 
Brzmi o niebo lepiej niż skończone osiem ;) 
Gdybym miała pisać o urodzinach, to akurat odwrotnie przedstawiłabym sytuację, jakaś taka estetyczna jestem :)
Nałogi ma każdy i nałogi mieć trzeba, niekoniecznie te zgubne...
Można nałogowo dobrze gotować na przykład, lub nałogowo być w formie...
Ale nie o tym.
Pamiętam moment, kiedy konkretny palacz, dodam ostatni wtedy z naszego towarzystwa, rzucił palenie. Założył się z własną siostrą, że kiedy rzuci i wytrzyma conajmniej dwa miesiące, ona organizuje imprezę grillową. Cel był szczytny, rzucił...
- Kaśka, rzuć to w cholerę - powiedział były już palacz.
I była to woda na młyn.
No głupio mi było. Rzuciłam. 
Pewnego pięknego wtedy dnia, nie tak jak dziś, zimnego i deszczowego, świadomie paliłam ostatniego, cieniutkiego papierosa i równie świadomie wypowiedziałam zaklęcie...
- to jest mój ostatni papieros...
Zadziałało !
Już wtedy musiała siedzieć we mnie wiedźma ;)

Ja nie palę do dziś, ale nasz były palacz, sprawca mojego sukcesu (za co jestem mu wdzięczna) jeszcze tego samego dnia, zaraz po wygraniu zakładu, z przyjemnością wrócił do nałogu :)


Kocie Tee for one


Za chwilę zacznie się kalendarzowa jesień. Cudownie będzie rozpocząć herbaciany sezon, herbat wszelakich... Pokażę Wam taki zestawik dla konesera tego typu rozkoszy...
Seria Energy.
Kocie Tee for one, jak to w Kocikowej Dolinie :)













                                                     Pamiętajcie, tylko dobre nałogi ;)

                                                     Pozdrawiam nocną porą - Kasia



21 komentarzy:

  1. Patrzę i napatrzeć się nie mogę :) Nie paliłam, nie musiałam walczyć z nałogiem :) Walczę o lepszą wersję siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doruś, chyba ta wersja jest najlepsza... bo jedyna i niepowtarzalna :)

      Usuń
  2. Kochana Kasiu, no ja chyba coś u Ciebie zamówię. Nie mogę się napatrzeć na Twoje dzieła sztuki. Jestem zauroczona za każdym razem. Muszę porządnie przemyśleć motyw i się odezwę. Uwielbiam takie cuda:)))
    Cóż, jako była palaczka doskonale Cię rozumiem. Teraz z perspektywy czasu wiem, jaka to była głupota, ale wtedy jak ja lubiłam to trio...książką, kawa i papieros;) Teraz zostały mi dwa pierwsze:)))
    Dobrego dnia. Wizyta u Ciebie to zawsze miła wizyta...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubiłam ten relaksik... i pretekścik, by przysiąść na trochę :)
      Dziś stukam się w czoło i wciąż nagradzam... przecież w zamiast można sobie sprawić inne prazenty, na przykład fajne buty ;)

      Usuń
  3. Przede wszystkim gratuluję rzucenia palenia!!!
    Zestaw herbaciany jest uroczy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, sama sobie wciąż gratuluję... a zestaw, na te deszczowe dni w sam raz chyba :)

      Usuń
  4. papierosy to złooo... a zestaw pieknościowy :) spodeczek i ślady łapek są naj! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu nie wyobrażam sobie Ciebie z papierosem, no nie pasuje mi i tyle :-) Dobrze, że rzuciłaś. Zestaw cudny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie paliłam już ponad miesiąc, wszyscy przysięgliby, że mnie przed godziną widzieli z papierosem...
      Takie to było normalne :)
      Mój pierwszy taki zestawik :)
      Ciekawe komu się dostanie.

      Usuń
  6. gratulacje, ja wytrzymałam pół roku a później potrzebowałam ukraść chwilę dla siebie, a mąż zawsze wtedy czegoś chciał no chyba że poszłam zapalić właśnie. Póki co motywuję się do ponownej próby.
    Zestaw bardzo mi się podoba, jest ciepły :) nawet przypomniał mi malarstwo Sętowskiego ale po chwili to wrażenie minęło- i dobrze bo przez to jest jeszcze ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno nosiłam się z namalowaniem czegoś w krzywym zwierciadełku, a że koty... no cóż...
      Dziękuję za miły komentarz i rozumiem sposoby szukania czasu dla siebie ;)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawa anegdotka na początku :) Gratulacje! - jeszcze nie spotkałam nikogo, kto byłby w stanie tylko za pomocą silnej woli odstawić papierosy... Podziwiam Cię! :)
    Ten zestaw jest super... ma w sobie ładunek pozytywnej energii... podoba mi się to, jak "wykrzywiłaś" domki, i te wyraziste, mocne kolory też mi się podobają :) Świetnie pasuje na te dni, które nadchodzą - bo jak będzie szaro za oknem, widok herbatki w takiej oprawie natychmiast przywoła uśmiech i radość :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś jak zawsze nieoceniona mamusiu Justynko, w Twoich pracach i świetnych komentarzach także :)
      Uściski :)

      Usuń
  8. Jak zwykle bardzo energetyczny komplecik.
    Gratulację 8 - letniego sukcesu. Super:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mi się zamarzyło zmalować :) Też duuuużo pozdrowień :)

      Usuń
  9. Przede wszystkim jestem z Ciebie dumna, że jednym ostrym cięciem zerwałaś z nałogiem i do niego nie wróciłaś:) Wielkie gratulacje!
    Komplet piękny, lubię mocne soczyste kolory i koty:) naprawdę bardzo mi się podoba. Piszę ten komentarz, a Negrecito ogryza mi telefon, chyba rozpoznał się na filiżance;) Sama nigdy nie paliłam, za to jestem kawoholiczką, kotoholiczką i pdróżniczkoholiczką. Mogłabym być w podróży non stop! Serdeczności Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :) dużo zdrówka, radości, pomyślności, weny, pozytywnej energii, spełnienia planów i marzeń, wszystkiego co piękne i dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje komplety są idealne na "rozświetlenie" jesiennych dni w połączeniu z jakąś esencjonalną herbatą - ideał :-)

    OdpowiedzUsuń